Muzyka

poniedziałek, 17 lutego 2014

Wierze w Siebie lecz czasem mi to nie wychodzi.

Poniedziałek, 17.02.2014 16:30
Wczoraj skończyły mi się ferie, szkoda. Tyle dni mogłam spędzić z przyjaciółmi, a co fajne to jeden obrobił mi dupę, zamiast mi to powiedzieć w twarz to on chciał mnie chyba poniżyć, ale nie udało mu się to, każdy teraz go zostawił, już nawet jego psiapsia go zostawił. I dobrze należało mu się. Zawsze na fejsie wyżala się innym, i każdy mu wierzy i go pociesza, żałosne. A tak naprawdę każdego obgadywał. Ha! Jednak wygrałam (';









Piątek, 31.01.2014, 22:18
Żegnaj, styczniu! Czas zdecydowanie za szybko mija. Jednak ciężko się odzwyczaić od codziennego pisania. Strasznie trudno.  Czas tak szybko mija. Życie mi ucieka, nie czuję go. Chciałabym móc żyć pełnią życia, ale nie da się. Uwierzcie, próbuję, ale ciągłe porażki doprowadzają mnie do wariacji! Agrr, koniec tematu, po co się niepotrzebnie dołować.











Jaka piękna pogoda ♥. Szkoda tylko że nie mam z nim wyjść, szkoła i nauka. Jeszcze tylko parę miesięcy i gimnazjum. Nowe twarze, przyjaciele, lekcje. Jednak ciągle powtarzam mojej przyjaciółce "Ja się tam zgubię, nikt mnie nie polubi, chce iść, jednak boję się za dużo ludzi". Naprawdę nie wiem co myśleć, może przetrwam w końcu mam Natkę♥♥♥
Ehhh, taką jednak niemiłą mieliśmy sprzeczkę, ale to przeze mnie. Głupia nie wiedziałam co mam myśleć tak?. Ale nie chcę o tym myśleć, wszystko sobie wyjaśniłyśmy, i mi wybaczyła. Kochana<3
Jejciu 1057 wyświetleń :*












Otchłań, gromy, burza, szum
Gubisz się?
Jestem przecież tu...
Otchłań, gromy, zgrozy czas
Jestem tutaj
Jestem, patrz
Otchłań, gromy, woda, ból
Toniesz w otchłani
Spadasz
W dół.




W moim życiu nic ciekawego się nie zdarzyło, więc w sumie nie ma co opowiadać. Jutro znów do szkoły, eh matematyka, nie rozumiem jej!
pomocy, umieram. Poza tym zaczęłam częściej spotykać się z przyjaciółmi, jak wspominałam. 
 Co do bloga... Nadal będzie to pamiętnik, ale zamierzam wygenerować jakiś fajny nagłówek i go dodać.






Może i nie pamiętam dokładnie daty, ale pamiętam co było. Wszystkie notki mi się skasowały, cóż.








Trafia się taki dzień późną wiosną. który jest cały wiosenny. I na odwrót, nagle najpiękniejsza, ale jeszcze bezlistna, wiosna tchnie wiosną. Zamyka się to w rzeczach niewymiernych. 












Dziś, ponuro, strasznie. Muszę zacząć czytać "Balladynę" eh, niestety strasznie mi się nie chce.

Idę kochani, dziękuję za czytanie i życzę miłego wieczorku :).








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz