Muzyka

czwartek, 26 grudnia 2013

Bywało lepiej (;

Zanim napiszę.
Nie miałam dostępu, aby napisać nową notkę. Ten post będzie zbiorowością z 2 tygodni. Przepraszam, za te utrudnienia, nie było innego wyjścia. Miłego czytania. Ciekawe, czy ktokolwiek to przeczyta.

l ASK l


Dziękuję że jesteście <3


Poniedziałek, 9 grudnia, 21:34
Czemu nauczyciele najwięcej zadają na święta, ah, czemu. 10 sprawdzianów w ciągu tygodnia? Zapowiada się ciekawie. 
Za oknem deszcz, brak śniegu. Deszczu równie mocno nienawidzę, jak i śniegu, zimo odejdź.
 









Wtorek, 10 grudnia, 20:51
Nie czuję się. Nic się nie dzieje. Nie jest w sumie źle. Boże  Dziękuję za  taką Przyjaciółkę. Chociaż mało się widzimy, ale i tak ją kocham <3. Zawsze mnie wysłucha, ufam jej!, Znamy się praktycznie już od zerówki, na początku racja kłóciłyśmy się, ale to byłyśmy małe. Wiadomo, Kocham ją bardzo MOJA <3. To że jest w gimnazjum a ja w podstawówce to nic nie zmienia. Dziękuje, kochanieńka. Natalka <3 ♥
Za oknem nie ma śniegu, ale pada deszcz. Pogoda jest do dupy, ratunku.




Piątek, 13 grudnia, 19:11Nauka, ah, nauka. Nienawidzę historii, zabierzcie mnie stąd. Nie żyję. Jakoś się czuję. Można powiedzieć, że żyję. Kiedy jest mi smutno staram się to przeboleć i przechodzi. Nie będę sama stwarzać sobie problemów, bo po co mi to? Inni pewnie mają gorzej. Nie warto załamywać się z powodu chwilowej załamki. Wkurzają mnie osoby, które są "strasznie pokrzywdzone przez los". A dlaczego?! Bo chłopak, z którym chodziła przez 2 dni ją rzucił :CCC A ona wpada w "depresję" i się tnie. To chore. Bez wyraźnego problemu ciąć się? Rozumiem. Serce jest złamane. Ale to nie pierwszy i nie ostatni raz, takie życie. Naprawdę. Po co się od razu zabijać? "Chłopak mnie rzucił, jestem taka smutna. Patrzcie na mnie! Mam depresję i jestem smutna :CCC". Udawanie do niczego nie prowadzi. Nie twierdzę, że zawsze tak jest, aczkolwek wiele osób właśnie tak robi, dlatego poruszam właśnie ten temat. Życie idzie dalej, nie kończy się na jednym złamanym sercu.


Sobota, 21 grudnia 09:07
Ten dzień był bardzo udany, wreście mogłam się spotkać z przyjaciółką. Bardzo mnie pocieszyła, wsparła, doradziła. Poroste jak prawdziwa przyjaciółka. Więc pojechałyśmy sobie do miasta, na łyżwy, chociaż nie miło było, ponieważ były jakieś, szmaty, dziwki, śmiały się z nas chuj wie co robiły, jedna to grubas pierdolony a druga jakaś dziwka spod monopolowego Więc Natalia już miała podejść, ale szkoda słów, rozpieszczone jakieś. Jednak, pośmiałyśmy się z ludzi c; No przepraszam bardzo. I te chłopaki tyle bym tu napisała, lecz nie wiem czy was to interesuję. Napiszę tyle że dziękuję że ten dzień był wspaniały, bo z nią <3

Potrzebuję kogoś. Do przytulenia. Do kochania. Chcę mówić "kocham Cię" i nie być już sama. Chcę pokochać. Dostaję masę pytań na asku dotyczących miłości, ale n i e  p o t r a f i ę na nie odpowiedzieć. Nigdy prawdziwie nie zakochałam się. Oczywiście, nie mówię o rodzinie, ani przyjaciołach. Chodzi o miłość do drugiego człowieka oparta na myśli "chcę się budzić zawsze przy nim". Czasem myślę, że po prostu mnie się nie da pokochać. Odpycham. Mam inny ładunek i nikogo nie przyciągam. Jestem skazana na porażkę. Nie mogę wygrać. Mogę tylko mieć nadzieję, że kiedyś amor strzeli w moje serce i zakocham się z wzajemnością.

Ah. Marzenia. *wzdycham* Może się ułoży.


Wtorek, Środa, 24-25 grudnia 18:46
Jak już pisałam to nie lubiłam świąt, prawda ?. Ale teraz... Wszystko się zmieniło, doceniłam wszystko, jaka ta moja rodzina jest kochana ♥. Wszystkich pokochałam jak mogłam, siedziałam szczęśliwa, tym razem nie udawałam. Patrzyłam, patrzyłam na nich, i się dziwiłam "Jaką ja mam wspaniała rodziną, jejku" Czas za szybko zleciał. Za szybko. Jiadłyśmy przy rodzinnym stole, ja zawsze mało jem, jednak jadłam, bo babcia mnie poprosiła żebym coś zjadła. Dzieliliśmy się opłatkiem miłe życzenia<3 Dziękuję im za to.


Samotność zżera Cię
Zabija, oh, eh, nie
Chcesz czyjaś być
Shh Shhh
.
.
.
.Czytaj dalej.
.
.
.
.
.
Nie tylko Ty
Tyle na świecie dusz
w sercach widnieje nóż
Tyle na świecie dusz
W których nic nie ma już
A Ty tak sama siedzisz tu
Daniella masz, tabletki, nóż
Lecz co wybierzesz? Życie? Nie?
Więc żegnaj już
Nie trzymam Cię


Nie można wpłynąć na decyzję innych. Każdy odpowiada za siebie. Nie można kazać komuś żyć. Można jedynie przedstawić wsztstkie wady śmierci i czekać, aż zrozumie.

*wzdycham*

Jakoś żyję. Sprawdziany,ah,sprawdziany. Nienawidzę tego. Ale co zrobić? Źle mi. Źle mi. Shh, musi być dobrze.


*a psik*

 Shit. Jestem chora, Katar! Gardło! Niee! CHOROBO ZNIKAJ!


"Zanim wskażesz mnie palcem najpierw zacznij od siebie" lalala <3 Chada





Zamiast motylków
w brzuch wbity masz nóż
Zamiast radości
Na ustach gości ból
Zamiast szczęścia
Garść nieszczęścia
Nie ma radości
W sercu tylko ból Ci gości
Koniec dobroci
Zło nadchodzi,
nie!
Wiesz jak to nazywa się?
To jest życie, proszę Cie.






Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Obłęd, paranoja, autodestrukcja

Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Osiedlowa chemia, psychotropy, wódka <3 Jejku SŁOŃ Kocham *-*

Będę już szła, Napisałam co miałam napisać i Fajnie (; Naprawdę dziękuję że jesteście.
Życzę wszystkiego dobrego i udanego Sylwestra. Dobranoc, kocham was <3

piątek, 13 grudnia 2013

Czas...

Uświadomiłam sobie, że czas strasznie szybko mija. Już grudzień. G-r-u-d-z-i-e-ń. Tak niedawno były wakacje. Tak niedawno byłam mała. Tak niedawno beztrosko biegałam po łące z moim ukochanym pieskiem. Wszędzie pisze, że młodzi ludzie szybko chcą dorosnąć, a gdy są dorosłe marzą o byciu dzieckiem. Ja jestem inna. Od dawna chciałam zatrzymać czas, nie dorastać. Kolejna cyfra w kalendarzu napawa mnie strachem. Czas ucieka, a ja nie wiem jak go zatrzymać. Mój nastrój się nie zmienia, jest dobrze, powiedzmy. Nie miewam stanów depresyjnych, więc. jest. dobrze. Poniedziałek minął.\

Nie wiem co czuję. Szczerze mówiąc? Nic nie czuję. Czuję się bezuczuciową dziewczyną której nikt nie chce. Źle jest tak nic nie czuć.  Nie wiesz nawet co się z tobą dzieje. Powolna śmierć, śpiączka. Co do snów to nic mi się nie śni, a jeśli już to jakieś głupoty. Codziennie przed snem zastanawiam się " mój książę na białym koniu, gdzie jesteś?". A on się nie pojawia. I nie pojawi. Muszę się pogodzić z tym że już zawsze będę sama. Smutna prawda. Ale staram się dawać radę. I nawet mi się udaje. Trzymam się w kupie i staram pomagać się innym. Żyję. Pomyłka. Nie żyję. Cały czas czuję, że moje życie dąży do końca. To tylko seria wydarzeń złożonych w jedną kupę zakończonych destrukcją. Nie żyję - istnieję. Chcę być życiem, tak bardzo chcę żyć. Prawdziwie żyć. Ale nie wiem jak to osiągnąć. Cały czas mi się nic nie udaje. Nieudacznik. Nie potrafię nawet sobie nikogo znaleźć. Tak bardzo żałuję, że muszę istnieć choć nie żyję.

Nie wiem co mam napisać, przeleję tutaj wszystko, o czym myślę. Zastanawiam się nad tym, czy nie pisać dziennika. Codziennie będę coś notować w telefonie, a następnie zlepie to w całość i wkleję tutaj. Już tak zrobiłam. To, co napisałam, że czuję, czułam we wtorek, dziwne, ale teraz czuję się całkiem normalnie, jak człowiek. Może się ułoży. No cóż, nie wiem co mam pisać, tyle myśli miałam w głowie, ale gdy zabrałam się do pisania, one się ulotniły, cóż. "Jestem człowiekiem, popełniam błędy, których nie da się naprawić." Ale będzie dobrze, usilnie w to wierzę. Nie chcę zaprzątać sobie głowy błędnymi myślami, które tylko zapędzają mnie w dół. Będzie dobrze. Nie wiem czy zauważyliście, ale w poprzednim poście nie pojawiło się żadne zdjęcie z okaleczonymi rękoma, idę w dobrym kierunku.
Na rękach rany
"Czy to przez nóż?"
"Nie, to przez kota."
Oh, kłamiesz znów?
Co to za żart,
kiedy kłamiesz znów?



*Wzdycham.*








Czasem mam tak, że śmieję się przez kilka minut z niczego, a następnie wpatruję się tempo w jeden punkt. Albo płaczę przy słuchaniu muzyki. Moje przewidywania się sprawdziły, Nie będzie śniegu na święta.









A co do świąt, to nienawidzę ich. Każdy mówi że jakie fajne prezenty dostał, a ja ?. Mi się nic nie należy, ja praktycznie nic nie dostawałam na święta. Podzielę się z wami, moją kochaną rodziną. Babcia i dziadek są bogaci, ale to co ? Że i tak "zawsze nie mają przy sobie pieniędzy" Nic nie dadzą NIC !, A jedynie to 20zł. Mam jeszcze jedną Babcię, dziadek umarł, Kochana babcia <3 Nie ma za dużo pieniędzy, ale zawsze mnie wspiera, To się liczy !. Mój chrzestny "Alkoholik" Chrzestna Za granicą, w ogóle o mnie zapomniała. Co to niej napiszę to zawsze nie ma czasu... I no więc tak... Zawsze nie miałam prezentów, i nie będę miała NIENAWIDZĘ ŚWIĄT...

*Znów Wzdycham.*