Uświadomiłam sobie, że czas
strasznie szybko mija. Już grudzień. G-r-u-d-z-i-e-ń. Tak niedawno były
wakacje. Tak niedawno byłam mała. Tak niedawno beztrosko biegałam po
łące z moim ukochanym pieskiem. Wszędzie pisze, że młodzi ludzie szybko
chcą dorosnąć, a gdy są dorosłe marzą o byciu dzieckiem. Ja jestem inna.
Od dawna chciałam zatrzymać czas, nie dorastać. Kolejna cyfra w
kalendarzu napawa mnie strachem. Czas ucieka, a ja nie wiem jak go
zatrzymać. Mój nastrój się nie zmienia, jest dobrze, powiedzmy. Nie
miewam stanów depresyjnych, więc. jest. dobrze. Poniedziałek minął.\
Nie wiem co czuję. Szczerze mówiąc? Nic nie czuję. Czuję się
bezuczuciową dziewczyną której nikt nie chce. Źle jest tak nic nie czuć.
Nie wiesz nawet co się z tobą dzieje. Powolna śmierć, śpiączka. Co do
snów to nic mi się nie śni, a jeśli już to jakieś głupoty. Codziennie
przed snem zastanawiam się " mój książę na białym koniu, gdzie jesteś?".
A on się nie pojawia. I nie pojawi. Muszę się pogodzić z tym że już
zawsze będę sama. Smutna prawda. Ale staram się dawać radę. I nawet mi
się udaje. Trzymam się w kupie i staram pomagać się innym. Żyję.
Pomyłka. Nie żyję. Cały czas czuję, że moje życie dąży do końca. To
tylko seria wydarzeń złożonych w jedną kupę zakończonych destrukcją. Nie
żyję - istnieję. Chcę być życiem, tak bardzo chcę żyć. Prawdziwie żyć.
Ale nie wiem jak to osiągnąć. Cały czas mi się nic nie udaje.
Nieudacznik. Nie potrafię nawet sobie nikogo znaleźć. Tak bardzo żałuję,
że muszę istnieć choć nie żyję.
Nie wiem co mam napisać, przeleję tutaj wszystko, o czym myślę.
Zastanawiam się nad tym, czy nie pisać dziennika. Codziennie będę coś
notować w telefonie, a następnie zlepie to w całość i wkleję tutaj. Już
tak zrobiłam. To, co napisałam, że czuję, czułam we wtorek, dziwne, ale
teraz czuję się całkiem normalnie, jak człowiek. Może się ułoży. No cóż,
nie wiem co mam pisać, tyle myśli miałam w głowie, ale gdy zabrałam się
do pisania, one się ulotniły, cóż. "Jestem człowiekiem, popełniam
błędy, których nie da się naprawić." Ale będzie dobrze, usilnie w to
wierzę. Nie chcę zaprzątać sobie głowy błędnymi myślami, które tylko
zapędzają mnie w dół. Będzie dobrze. Nie wiem czy zauważyliście, ale w
poprzednim poście nie pojawiło się żadne zdjęcie z okaleczonymi rękoma,
idę w dobrym kierunku.
Na rękach rany
"Czy to przez nóż?"
"Nie, to przez kota."
Oh, kłamiesz znów?
Co to za żart,
kiedy kłamiesz znów?
*Wzdycham.*
Czasem mam tak, że śmieję się przez kilka minut z
niczego, a następnie wpatruję się tempo w jeden punkt. Albo płaczę przy
słuchaniu muzyki. Moje przewidywania się sprawdziły, Nie będzie śniegu na święta.
A co do świąt, to nienawidzę ich. Każdy mówi że jakie fajne prezenty dostał, a ja ?. Mi się nic nie należy, ja praktycznie nic nie dostawałam na święta. Podzielę się z wami, moją kochaną rodziną. Babcia i dziadek są bogaci, ale to co ? Że i tak "zawsze nie mają przy sobie pieniędzy" Nic nie dadzą NIC !, A jedynie to 20zł. Mam jeszcze jedną Babcię, dziadek umarł, Kochana babcia <3 Nie ma za dużo pieniędzy, ale zawsze mnie wspiera, To się liczy !. Mój chrzestny "Alkoholik" Chrzestna Za granicą, w ogóle o mnie zapomniała. Co to niej napiszę to zawsze nie ma czasu... I no więc tak... Zawsze nie miałam prezentów, i nie będę miała NIENAWIDZĘ ŚWIĄT...
*Znów Wzdycham.*
Dziękuję że jesteście ze mną <3 Łooj kocham was ludzie <3 Aż się popłakałam ze szczęścia widząc wyświetlenia, I przepraszam, za to że mnie nie było <3 KOCHAM. Zapraszam na Aska ;3






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz