Zanim napiszę.
Nie miałam dostępu, aby napisać nową notkę. Ten post będzie zbiorowością
z 2 tygodni. Przepraszam, za te utrudnienia, nie było innego wyjścia.
Miłego czytania. Ciekawe, czy ktokolwiek to przeczyta.
l ASK l
Dziękuję że jesteście <3
l ASK l
Dziękuję że jesteście <3
Poniedziałek, 9 grudnia, 21:34
Czemu nauczyciele najwięcej zadają na święta, ah, czemu. 10 sprawdzianów w ciągu tygodnia? Zapowiada się ciekawie.
Za oknem deszcz, brak śniegu. Deszczu równie mocno nienawidzę, jak i śniegu, zimo odejdź.
Wtorek, 10 grudnia, 20:51
Nie czuję się. Nic się nie dzieje. Nie jest w sumie źle. Boże Dziękuję za taką Przyjaciółkę. Chociaż mało się widzimy, ale i tak ją kocham <3. Zawsze mnie wysłucha, ufam jej!, Znamy się praktycznie już od zerówki, na początku racja kłóciłyśmy się, ale to byłyśmy małe. Wiadomo, Kocham ją bardzo MOJA <3. To że jest w gimnazjum a ja w podstawówce to nic nie zmienia. Dziękuje, kochanieńka. Natalka <3 ♥
Za oknem nie ma śniegu, ale pada deszcz. Pogoda jest do dupy, ratunku.
Piątek, 13 grudnia, 19:11Nauka, ah, nauka. Nienawidzę historii, zabierzcie mnie stąd. Nie żyję. Jakoś się czuję. Można powiedzieć, że żyję. Kiedy jest mi smutno staram się to przeboleć i przechodzi. Nie będę sama stwarzać sobie problemów, bo po co mi to? Inni pewnie mają gorzej. Nie warto załamywać się z powodu chwilowej załamki. Wkurzają mnie osoby, które są "strasznie pokrzywdzone przez los". A dlaczego?! Bo chłopak, z którym chodziła przez 2 dni ją rzucił :CCC A ona wpada w "depresję" i się tnie. To chore. Bez wyraźnego problemu ciąć się? Rozumiem. Serce jest złamane. Ale to nie pierwszy i nie ostatni raz, takie życie. Naprawdę. Po co się od razu zabijać? "Chłopak mnie rzucił, jestem taka smutna. Patrzcie na mnie! Mam depresję i jestem smutna :CCC". Udawanie do niczego nie prowadzi. Nie twierdzę, że zawsze tak jest, aczkolwek wiele osób właśnie tak robi, dlatego poruszam właśnie ten temat. Życie idzie dalej, nie kończy się na jednym złamanym sercu.
Sobota, 21 grudnia 09:07
Ten dzień był bardzo udany, wreście mogłam się spotkać z przyjaciółką. Bardzo mnie pocieszyła, wsparła, doradziła. Poroste jak prawdziwa przyjaciółka. Więc pojechałyśmy sobie do miasta, na łyżwy, chociaż nie miło było, ponieważ były jakieś, szmaty, dziwki, śmiały się z nas chuj wie co robiły, jedna to grubas pierdolony a druga jakaś dziwka spod monopolowego Więc Natalia już miała podejść, ale szkoda słów, rozpieszczone jakieś. Jednak, pośmiałyśmy się z ludzi c; No przepraszam bardzo. I te chłopaki tyle bym tu napisała, lecz nie wiem czy was to interesuję. Napiszę tyle że dziękuję że ten dzień był wspaniały, bo z nią <3
Potrzebuję kogoś. Do przytulenia. Do kochania. Chcę mówić "kocham Cię" i nie być już sama. Chcę pokochać. Dostaję masę pytań na asku dotyczących miłości, ale n i e p o t r a f i ę na nie odpowiedzieć. Nigdy prawdziwie nie zakochałam się. Oczywiście, nie mówię o rodzinie, ani przyjaciołach. Chodzi o miłość do drugiego człowieka oparta na myśli "chcę się budzić zawsze przy nim". Czasem myślę, że po prostu mnie się nie da pokochać. Odpycham. Mam inny ładunek i nikogo nie przyciągam. Jestem skazana na porażkę. Nie mogę wygrać. Mogę tylko mieć nadzieję, że kiedyś amor strzeli w moje serce i zakocham się z wzajemnością.
Ah. Marzenia. *wzdycham* Może się ułoży.
Wtorek, Środa, 24-25 grudnia 18:46
Jak już pisałam to nie lubiłam świąt, prawda ?. Ale teraz... Wszystko się zmieniło, doceniłam wszystko, jaka ta moja rodzina jest kochana ♥. Wszystkich pokochałam jak mogłam, siedziałam szczęśliwa, tym razem nie udawałam. Patrzyłam, patrzyłam na nich, i się dziwiłam "Jaką ja mam wspaniała rodziną, jejku" Czas za szybko zleciał. Za szybko. Jiadłyśmy przy rodzinnym stole, ja zawsze mało jem, jednak jadłam, bo babcia mnie poprosiła żebym coś zjadła. Dzieliliśmy się opłatkiem miłe życzenia<3 Dziękuję im za to.
Piątek, 13 grudnia, 19:11Nauka, ah, nauka. Nienawidzę historii, zabierzcie mnie stąd. Nie żyję. Jakoś się czuję. Można powiedzieć, że żyję. Kiedy jest mi smutno staram się to przeboleć i przechodzi. Nie będę sama stwarzać sobie problemów, bo po co mi to? Inni pewnie mają gorzej. Nie warto załamywać się z powodu chwilowej załamki. Wkurzają mnie osoby, które są "strasznie pokrzywdzone przez los". A dlaczego?! Bo chłopak, z którym chodziła przez 2 dni ją rzucił :CCC A ona wpada w "depresję" i się tnie. To chore. Bez wyraźnego problemu ciąć się? Rozumiem. Serce jest złamane. Ale to nie pierwszy i nie ostatni raz, takie życie. Naprawdę. Po co się od razu zabijać? "Chłopak mnie rzucił, jestem taka smutna. Patrzcie na mnie! Mam depresję i jestem smutna :CCC". Udawanie do niczego nie prowadzi. Nie twierdzę, że zawsze tak jest, aczkolwek wiele osób właśnie tak robi, dlatego poruszam właśnie ten temat. Życie idzie dalej, nie kończy się na jednym złamanym sercu.
Sobota, 21 grudnia 09:07
Ten dzień był bardzo udany, wreście mogłam się spotkać z przyjaciółką. Bardzo mnie pocieszyła, wsparła, doradziła. Poroste jak prawdziwa przyjaciółka. Więc pojechałyśmy sobie do miasta, na łyżwy, chociaż nie miło było, ponieważ były jakieś, szmaty, dziwki, śmiały się z nas chuj wie co robiły, jedna to grubas pierdolony a druga jakaś dziwka spod monopolowego Więc Natalia już miała podejść, ale szkoda słów, rozpieszczone jakieś. Jednak, pośmiałyśmy się z ludzi c; No przepraszam bardzo. I te chłopaki tyle bym tu napisała, lecz nie wiem czy was to interesuję. Napiszę tyle że dziękuję że ten dzień był wspaniały, bo z nią <3
Potrzebuję kogoś. Do przytulenia. Do kochania. Chcę mówić "kocham Cię" i nie być już sama. Chcę pokochać. Dostaję masę pytań na asku dotyczących miłości, ale n i e p o t r a f i ę na nie odpowiedzieć. Nigdy prawdziwie nie zakochałam się. Oczywiście, nie mówię o rodzinie, ani przyjaciołach. Chodzi o miłość do drugiego człowieka oparta na myśli "chcę się budzić zawsze przy nim". Czasem myślę, że po prostu mnie się nie da pokochać. Odpycham. Mam inny ładunek i nikogo nie przyciągam. Jestem skazana na porażkę. Nie mogę wygrać. Mogę tylko mieć nadzieję, że kiedyś amor strzeli w moje serce i zakocham się z wzajemnością.
Ah. Marzenia. *wzdycham* Może się ułoży.
Wtorek, Środa, 24-25 grudnia 18:46
Jak już pisałam to nie lubiłam świąt, prawda ?. Ale teraz... Wszystko się zmieniło, doceniłam wszystko, jaka ta moja rodzina jest kochana ♥. Wszystkich pokochałam jak mogłam, siedziałam szczęśliwa, tym razem nie udawałam. Patrzyłam, patrzyłam na nich, i się dziwiłam "Jaką ja mam wspaniała rodziną, jejku" Czas za szybko zleciał. Za szybko. Jiadłyśmy przy rodzinnym stole, ja zawsze mało jem, jednak jadłam, bo babcia mnie poprosiła żebym coś zjadła. Dzieliliśmy się opłatkiem miłe życzenia<3 Dziękuję im za to.
Samotność zżera Cię
Zabija, oh, eh, nie
Chcesz czyjaś być
Shh Shhh
.
.
.
.Czytaj dalej.
.
.
.
.
.
.
.
.
.Czytaj dalej.
.
.
.
.
.
Nie tylko Ty
Tyle na świecie dusz
*wzdycham*
Jakoś żyję. Sprawdziany,ah,sprawdziany. Nienawidzę tego. Ale co zrobić? Źle mi. Źle mi. Shh, musi być dobrze.
*a psik*
Shit. Jestem chora, Katar! Gardło! Niee! CHOROBO ZNIKAJ!
"Zanim wskażesz mnie palcem najpierw zacznij od siebie" lalala <3 Chada
Zamiast motylków
w brzuch wbity masz nóż
Zamiast radości
Na ustach gości ból
Zamiast szczęścia
Garść nieszczęścia
Nie ma radości
W sercu tylko ból Ci gości
Koniec dobroci
Zło nadchodzi,
nie!
Wiesz jak to nazywa się?
To jest życie, proszę Cie.
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Obłęd, paranoja, autodestrukcja
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Osiedlowa chemia, psychotropy, wódka <3 Jejku SŁOŃ Kocham *-*
Będę już szła, Napisałam co miałam napisać i Fajnie (; Naprawdę dziękuję że jesteście.
Życzę wszystkiego dobrego i udanego Sylwestra. Dobranoc, kocham was <3
Tyle na świecie dusz
w sercach widnieje nóż
Tyle na świecie dusz
W których nic nie ma już
A Ty tak sama siedzisz tu
Daniella masz, tabletki, nóż
Lecz co wybierzesz? Życie? Nie?
Więc żegnaj już
Nie można wpłynąć na decyzję innych. Każdy odpowiada za siebie. Nie
można kazać komuś żyć. Można jedynie przedstawić wsztstkie wady śmierci i
czekać, aż zrozumie.
*wzdycham*
Jakoś żyję. Sprawdziany,ah,sprawdziany. Nienawidzę tego. Ale co zrobić? Źle mi. Źle mi. Shh, musi być dobrze.
*a psik*
Shit. Jestem chora, Katar! Gardło! Niee! CHOROBO ZNIKAJ!
"Zanim wskażesz mnie palcem najpierw zacznij od siebie" lalala <3 Chada
Zamiast motylków
w brzuch wbity masz nóż
Zamiast radości
Na ustach gości ból
Zamiast szczęścia
Garść nieszczęścia
Nie ma radości
W sercu tylko ból Ci gości
Koniec dobroci
Zło nadchodzi,
nie!
Wiesz jak to nazywa się?
To jest życie, proszę Cie.
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Obłęd, paranoja, autodestrukcja
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Blizny, blizny, mea culpa
Osiedlowa chemia, psychotropy, wódka <3 Jejku SŁOŃ Kocham *-*
Będę już szła, Napisałam co miałam napisać i Fajnie (; Naprawdę dziękuję że jesteście.
Życzę wszystkiego dobrego i udanego Sylwestra. Dobranoc, kocham was <3










Bardzo mi się podoba! Mogła bym czytać i czytać, szkoda tylko że posty dodajesz tak nieczęsto :( Ale co to blogu to bardzo fajny :D
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję (; Postara, się dodawać jak najczęściej. Czasu brak. Ale dziękuję ♥
Usuń