Muzyka

sobota, 7 czerwca 2014

Coraz Gorzej, heh.

Tak jest coraz gorzej, wszystko odchodzi, albo wali się, ja już sama nie wiem co mam ze sobą zrobić. Tak naprawdę to straciłam wszystko i wszystkich. Ja się zastanawiam czemu akurat ja mam taki zjebany charakter czemu ? Ja staram się nie krzywdzić ludzi, staram się być miła, ale inni mi się odpłacają złością. W jednej chwili chciałam się pociąć i to zrobiłam a w drugiej zasnąć, ale serce mi na to nie pozwalało.





Umieram w sobie.

Jestem samotna.
Źle się czuję.
Mam dość wszystkiego.
Dość tego jebanego życia.
Dość.
Nic mi się nie chce.
Nic nie czuję..
Nie jem..
Nie piję..
Serce umiera, po cichu, samotnie.

Z przyjacielem się pokłóciłam, bo ja oczywiście nie znam się na żartach. A Przyjaciółka ? Teraz rzadko się widzimy, ale myślę że w wakacje to się zmieni, niedługo ma urodziny i zastanawiam się co jej kupić ☺☻☺☻

Nie jest wcale dobrze, poza tym że mam dobre oceny, i chyba na pewno będę miała czerwony pasek to nie wiem, czas tak szybko leci że nie pamiętam kiedy była zima. Ostatnio się pocięłam na nogach, brzydzę się tym, ale powoli znika. Fajnie było patrzeć jak tak krew leci powoli, jak kropla deszczu po szybie ☼






Myślisz że uczucie do kogoś może z czasem minąć ?
Miłość nie mija, ale nawarstwia się z każdym dniem, wypełnia każdą komórkę, płynie w każdej żyle i tętnicą prowadzi do serca, by tam się nagromadzić i pewnego dnia eksplodować. I jeśli jesteś szczęściarzem, największym szczęściarzem, to osoba, której oddajesz swoje serce, odda Ci swoje w zamian, na zawsze. To dobry układ, miłość za miłość, szczęście za szczęście, uśmiech za uśmiech, pocałunek za pocałunek, uczucie za uczucie. Jesteś wygrany, nic nie tracisz a zyskujesz wszystko o czym marzyłeś przez całe swoje życie. A co jeśli oddajesz swoje serce nie dostając nic w zamian, zupełnie nic? Co jeśli jesteś wyrzutkiem dryfującym na morzach nieszczęścia? Poznaj chociaż namiastkę tego. Czujesz się pusty, niepotrzebny, zupełnie zbędny. Smutek masz we krwi, toniesz w kroplach płynących z Twoich oczu, boisz się samotności, która i tak depcze Ci od dawna po piętach. Szukasz ukojenia, uderzasz kostkami w twardą ścianę tak długo, aż zobaczysz spływającą krew. Boli i przez chwilę skupiasz się na tylko na tym, co daje chwilowe wytchnienie. Masz ochotę podpalić własne myśli, wygrzebać z klatki piersiowej ten kawał mięsa, by przestał dyktować Ci warunki. Osuwasz się na zimne kafelki z niemocy i jesteś sam na sam z najlepszymi słuchaczami-czterema ścianami. Składasz ręce do Boga i prosisz, by już nikt nigdy nie trafił w Twoje serce.

-Co masz na ręce ?
-Kilka blizn, kilka śladów, kilka ran.
-Czemu to robisz ?
Moje ręce,
moje ciało.
to cała ja... To taki mój pamiętnik.
Zapisuję kolejną kartkę kiedy czuję ból, ten wewnętrzny.




Nie widzisz tego ze krzywdzisz ludzi którzy chcą Ci pomóc?
Ale ja nie chcę ich pomocy. Moja mama, mój tata, moi znajomi ze szkoły czy poza szkoły. To są najbliższe osoby w naszym życiu, prawda? A oni mnie zranili najbardziej, w sposób tak perfidny, że nie wiem czy zwierzę posunęło by się do takich czynów. Najpierw mnie skrzywdzili czynami i słowami, a teraz chcą mi pomóc, mimo, że ja nie chcę. Nie krzywdzę ich, nie tnę się przy ich oczach, nie mówię i o tym, że chce się zabić. Po prostu siedzę w czterech ścianach i wszystko trzymam w sobie, bo wiem, że moje słowa skierowane do nich bardzo mogłoby ich zaboleć. Czasami mam ochotę mojej mami powiedzieć "Masz cierpieć, Ty masz cierpieć, jak jeszcze nigdy nie cierpiałaś, masz wyć z bólu!" Pewnie większość z Was wie z jakiego to filmu. Ale wiem, że nie podniosłaby się po tych słowach więc sobie daruje. Muszę się męczyć. Że byłam nieplanowanym dzieckiem, którego nie chcę, a i tak udaję, że jest kochającą matką. Widzę w jej oczach, że jestem dla niej obojętna, że jestem, bo jestem, bo z drugiego punktu widzenia musi mnie wychowywać, jako mama, ale Ona tego nie chcę. Wiem to.


"Samobójstwo nie jest kwestią wyboru, następuje, gdy cierpienie przekracza siły do walki z nim"




Nikt się o mnie nie martwi, ups.

K2 ♥







Dobrze idę już, czuję się słabo, przyznam się że połknęłam tylko 4 tabletki nasenne. Chyba pójdę się przespać, w spokoju, sama.
Zapraszam na:
Tumblr;Ask;Ask;Instagram




Zaobserwujcie, jeśli podoba wam się, i rozsyłajcie znajomym, bardzo by było miło :).

2 komentarze:

  1. piękny post :) no czasem tak jest, że nic nie wychodzi i czujesz że życie nie ma sensu. każdy tak czasem czuje...
    obserwuje i zapraszam do mnie
    http://the-haappy-one.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń