Muzyka

wtorek, 13 sierpnia 2013

Co jest nie tak ?

Źle się czuje. Mam niby chłopaka, ale nie jest tak jak być powinno. Bo powinno być dobrze prawda? Wiedząc, że on jest online a nie pisze źle się z tym czuje. Widzę jak udziela się na portalach społecznościowych, jak tętni życiem. A ja? Źle się czuje. Łzy same napływają mi do oczu kiedy właśnie to piszę. Mam nadzieje , że ktoś to czyta, że ktoś mi pomoże, ale pewnie nie. Mam ochotę wejść do grobu, zniknąć. Tak po prostu już nigdy się nie pokazać. Tak po prostu. Chciałabym zadać mu pytanie "dlaczego nie piszesz? czy już mnie nie kochasz?"" ale on pewnie zaprzeczyłby. Jak zawsze. Albo po prostu napisał "oj kochanie..." To nie ma sensu. Ta znajomość nie ma sensu. Cały ten szajs jest do dupy.Wszystko jest do dupy. A przecież mogłam go nie poznać. Mogłam do niego nie pisać, mogłam się nie zakochać, mogłam być mądrzejsza. Ale już jest za późno. Już jest za późno. Czuję, że moje życie to jedno wielkie badziewie, jeden wielki szajs, pieprzony szajs. Nasz "związek " nie ma sensu. NIC nie ma sensu. Wszystko jest do dupy. WSZYSTKO.
Moja przyjaciółka ma zajebistego chłopaka. Cały czas wyznaje jej miłość, widać, że naprawdę mu zależy, że chce jej. A mój? Kompletne gówno. JA jestem gównem. Nie potrafię znaleźć tematu do rozmowy, nie potrafię powiedzieć mi moich uczuć. Rzygać mi się chce tym wszystkim. Ślady po moich zębach na ręce nadal widoczne. Złość i nerwowość to ja. Nie dziwię się, że nikt ze mną nie wytrzymuje. NIKT....



Miłość jest wtedy, gdy On ledwie wyszedł, a Ty już chcesz do Niego dzwonić i wtedy gdy, na dworze burza, a on mokry punktualnie przychodzi… I gdy wyjeżdża gdzieś na trzy dni, a Ty za Nim tak strasznie tęsknisz i choć jesteście daleko od siebie to nucicie te same piosenki… Miłość jest wtedy, gdy On Cię całuje, ale to Ty proponujesz mu więcej… I wtedy, gdy On jest smutny, zgaszony to Tobie też pęka serce… I gdy On chce po prostu pomilczeć to Ty też się wtedy wyciszasz… A gdy On tylko spojrzy na Ciebie Ty wszystko mu z oczu wyczytasz… Miłość jest wtedy, gdy On wyczuwa czy masz dziś nastrój na śmiech.. I wtedy, gdy patrząc na innych facetów uważasz, że czynisz grzech… I gdy On wciąż ma ten błysk w oku chociaż ostatnio sporo przytyłaś… A gdy trochę podetniesz włosy On widzi, że coś zmieniłaś… Miłość jest wtedy, gdy On, choć nie umie, na rocznice pisze Ci wiersze… I wtedy, gdy pijecie szampana choć zajął gdzieś siódme miejsce… I wtedy, gdy On dawno zasnął a Ty nadal na Niego patrzysz.




Uzależniasz się od drugiego człowieka tak bardzo, że sama jego nieobecność Cie boli i wkurwiasz się na cały świat, gdy go nie ma.

Jestem kompletnym badziewiem, jednym wielkim gównem, nieudanym eksperymentem, pasożytem. Wszyscy mają mnie w dupie. I nie, nie jest mi z tym dobrze. Potrzebuje wsparcia, osoby na której mogę polegać, która mnie przytuli, wesprze, pomoże. Przyjaciółkę również  Polegać mogę na Natalii chociaż idzie teraz do gimnazjum, ale myślę że o mnie nie zapomni ♥. Potrzebuje też bliższej osoby. potrzebuję miłości. Miłości......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz