Joo <3 Kocham was wszystkich, za to że odwiedzacie mój blog. ; ) Bardo miłe.
Dziś będzie bez obrazków z powodu mojego niezawodnego szybkiego netu... Ale ogóle cieszę się że jakoś udało mi się coś tu napisać.
No tak wróciłam znów jakoś tamte dni są lepsze, chociaż nauki w chui, nie mogę spotkać się przez to spotkać z przyjaciółką, ale i tak dzisiaj się spotkamy <3 K.c ;3
Wracając zajęłam 2 miejsce w konkursie plastycznym, nie wiedziałam komu powiedzieć musiałam tu. Szkoda tylko że nie piszecie mi tu komentarzy tak pusto odwiedzin 619 a brak kom. ;c Ale fajnie by było dobić do 1000 Och ;x
Może uda nam się wierzę w was <3
Rada* Nie musisz udawać że jesteś silny nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze, nie martw się tym, co pomyślą inni, jeśli musisz,-płacz to dobrze wypłakać łzy do końca (tylko wtedy wróci uśmiech)
Zuzanna K.
"Samotność jest zresztą dla mnie bardzo pożądanym
stanem. Bardzo mi jej potrzeba, bo dużo pracuję. Właściwie jest tak, jak
trzeba: chcę być samotna, ale tak się nie czuć. Nie można pracować bez
samotności, a równocześnie przyjemnie jest mieć przyjazne zaplecze.
Jeśli jest dzień, kiedy nie chce mi się wziąć pióra do ręki, to wiem, że
mogę spędzić go inaczej, z kimś porozmawiać.”
Wogóle nie jestem szczęśliwa. czuje sie wyprana, z uczuć. Czuje się
pusta. Nie wiem. mam ochotę umrzeć. Czuje że niedługo to się może stać. Ale nie to ze ja się zabije. Po prostu czuje ze niedługo spotka mnie coś
strasznego. Może mnie coś przejedzie albo coś. Przy mojej szkole jest zakręt gdzie nie widać samochodów wiec może jednak.
Po prostu mi smutno i źle. Chciałabym z kimś stąd porozmawiać ale jakoś tak.
KAŻDY MA MNIE W DUPIE.
Zastanawiam się, Że O to chodzi w dorastaniu, prawda ? O to, by nie dać po sobie poznać, że się cierpi ? Ey coo ? Ale ja i tak mam opinię innych ludzi gdzieś przecież oni i tak kiedyś umrą... NAWET I JA. może to nadejdzie teraz ? jutro ? pojutrze ?
Wczoraj pisałam z moją siostrą cioteczną (bardzo mi bliską osobą) kazała mi napisać rozmowę z nią, chciała powiedzieć co czuję.
Ja: Jak tam ? :)
Vicky: Chujowo, wciąż go kocham.
Ja: Rozumiem
Vicky: Nie nie rozumiesz,. Zaczynam za nim tęsknić, wiesz ? Za tym jego głosem, za tym wszystkim co było u już tego nie będzie, za jego oczami wpatrującymi się w moje, tym, jak mnie całował, tym że przy nim było tak... inaczej....
Szkoda mi takich ludzi,co muszą płakać prze innych Przecież jemu to zwisa że ty płaczesz. Więc ? po co ci to wszystko ? Po co będziesz się ciągle użalać tak jak ? Nie rób tego co ja popełniłam błąd tyle nocy nie przespanych udawanie że wszystko jest okej, nie rób tego proszę cię ! Będziesz żałować. Po za tym ZŁO ZWYCIĘŻA
Idę lekcje odrabiać wiem co ze mnie wariat że w piątek lekcje odrabiam łał...........
Muzyka
piątek, 25 października 2013
poniedziałek, 14 października 2013
Urodziłam się z pechem...
I mimo tego, że obiecałam sobie, że będę twarda to nie jestem. Mimo tego, że okazał się głupkiem to płaczę. Miałam olać to wszystko, a i tak czekam aż się odezwiesz...
Kiedy czytałam "małego księcia" podeszłam do niego bardzo sceptycznie. W końcu to lektura. Nie zauważałam mądrości w nim zawartych. A szkoda. Chyba przeczytam jeszcze raz, bo przecież "Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." ♥
Nie mam czasu na książki, ale wzięłam się za origami, które doprowadza mnie do szału, jestem coraz bardziej wnerwiona. Ale to ogóle nie podobne do mnie żebym ja czytała książki... Pff
Czuję się fatalnie ;c, mam zapalenie gardła. Nie wiem co z sobą zrobię. Weekend tak zjebanie spędzony przez te gardło. Ja chyba nie mogę być szczęśliwa, wszystko się jebie tak od tak ;/. Koniec z tym wszystkim, może jakoś dam rade (może) tydzień w domu, tyle zaległości. Jejku nie poradzę sobie. Niech ktoś mi pomoże nooo. Ja tylko proszę nic więcej...
Niszczę swoje ciało, które i tak jest brzydkie.
Nie liczy się że nie jem. Głodzę się, by być chuda.
Nie interesuje nikogo to, że płaczę po nocach. Mam dużo powodów do tego.
Tak, mam depresję.
Tak, nie chcę pomocy.
Tak, nikt mi nie pomoże.
Siedzę, i myślę nie będę ryczała .
Nie mam się czym przejmować aż przychodzi moment kiedy wybuchasz płaczem i nie możesz się uspokoić... Czemu te życie jest takie trudne ? Zadałam sobie te głupie pytanie. Niby nic się nie stało od wczoraj, zaszła tylko drobna różnica. W tej właśnie chwili jestem zajęta umieraniem. die die di.
Umieram. To bezsensowne. Nie taki był plan, w każdym razie nie mój. Możliwe, że wszystko zmierzało do tego punktu. Ale bez mojej wiedzy. Mój plan nie był taki. Mój plan był lepszy. Mój plan miał sens. Patrzę w lufę i wiem, że właśnie z stamtąd nadejdzie posłaniec. Przewoźnik. Czas na ostatni śmiech. Światełko w tunelu może być iskrą zapalnika. Czas na ostatnie łzy. Mogliśmy razem zmienić to życie w coś dobrego. Gdybyśmy postępowali zgodnie z planem. Ostatnia myśl. Wszyscy pytają, jaki jest sens życia, a nikt nie pyta, jaki jest sens śmierci.
No i zastanawiam się Jaki jest sens śmierci ?
Kiedy czytałam "małego księcia" podeszłam do niego bardzo sceptycznie. W końcu to lektura. Nie zauważałam mądrości w nim zawartych. A szkoda. Chyba przeczytam jeszcze raz, bo przecież "Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." ♥
Nie mam czasu na książki, ale wzięłam się za origami, które doprowadza mnie do szału, jestem coraz bardziej wnerwiona. Ale to ogóle nie podobne do mnie żebym ja czytała książki... Pff
No a serce?...
NIE
MA
SERCA
SERCE
TO
TYLKO
KAWAŁ
MIĘSA!!!
Czuję się fatalnie ;c, mam zapalenie gardła. Nie wiem co z sobą zrobię. Weekend tak zjebanie spędzony przez te gardło. Ja chyba nie mogę być szczęśliwa, wszystko się jebie tak od tak ;/. Koniec z tym wszystkim, może jakoś dam rade (może) tydzień w domu, tyle zaległości. Jejku nie poradzę sobie. Niech ktoś mi pomoże nooo. Ja tylko proszę nic więcej...
Niszczę swoje ciało, które i tak jest brzydkie.
Nie liczy się że nie jem. Głodzę się, by być chuda.
Nie interesuje nikogo to, że płaczę po nocach. Mam dużo powodów do tego.
Tak, mam depresję.
Tak, nie chcę pomocy.
Tak, nikt mi nie pomoże.
Siedzę, i myślę nie będę ryczała .
Nie mam się czym przejmować aż przychodzi moment kiedy wybuchasz płaczem i nie możesz się uspokoić... Czemu te życie jest takie trudne ? Zadałam sobie te głupie pytanie. Niby nic się nie stało od wczoraj, zaszła tylko drobna różnica. W tej właśnie chwili jestem zajęta umieraniem. die die di.
Umieram. To bezsensowne. Nie taki był plan, w każdym razie nie mój. Możliwe, że wszystko zmierzało do tego punktu. Ale bez mojej wiedzy. Mój plan nie był taki. Mój plan był lepszy. Mój plan miał sens. Patrzę w lufę i wiem, że właśnie z stamtąd nadejdzie posłaniec. Przewoźnik. Czas na ostatni śmiech. Światełko w tunelu może być iskrą zapalnika. Czas na ostatnie łzy. Mogliśmy razem zmienić to życie w coś dobrego. Gdybyśmy postępowali zgodnie z planem. Ostatnia myśl. Wszyscy pytają, jaki jest sens życia, a nikt nie pyta, jaki jest sens śmierci.
No i zastanawiam się Jaki jest sens śmierci ?
sobota, 12 października 2013
Już sama nie wiem.
Czuję się samotna. Tyle ludzi dookoła, a pustka w moim sercu. Chyba to
dlatego, że nikogo nie mam. Że nikt mnie nie kocha. Och, to takie
smutne, że wolę o tym zapomnieć. Zapomnieć i iść spać. Tak. I śnić o
księciu na białym koniu, który ochroni mnie przed nienawiścią z ludzkich
serc. O książę , gdzie jesteś?
Zaległości zniknijcie ;_; Nauka, nienawidzę nauki. Ale zamierzam iść do
dobrego liceum, na studia, więc muszę się uczyć. U mnie jak zawsze. Nie
mogę skakać z radości, nie mogę płakać. Chociaż ostatnio płakałam.
Dlaczego? Zmarła moja znajoma. 16 lat. Jakiś kierowca ją potrącił. To
być taki dobry człowiek. Kurdę. Zawsze uśmiechnięta. Dobre oceny w
szkole , faworytka, wysportowana, świetlana przyszłość przed
nią.Powiedziałabym do tańca i do różańca. A tu taki los. To
niesprawiedliwe. Czemu to ona nie żyje? Czemu? Boże, wytłumacz to mi ?. Nienawidzę
niesprawiedliwości.
Myślałam nad jednym ;/
Czy ja jestem normalny ?
Czy normalny człowiek nie cieszy się z każdego dnia ?
Czy normalny człowiek nie lubi swojego życia ?
Czy normalny człowiek myśli o śmierci ?
Czy normalny człowiek chce się zabić ale nie potrafi ?
Pytam się każdego dnia boga bo co ja wogóle żyję, niech mnie zabierze chociaż do szpitala, Żeby wreście ktoś się mną zainteresował...
Jezuu mam taką ochotę, się pociąć pójść do rodziców, odsłonić rękawy i krzyknąć "Nie mam siły, Jestem słaba zabijcie mnie" Ale jak by to wyglądało ? Każdy by tak chciała ale niestety... Lub też najgorzej jest wtedy kiedy płaczesz pod prysznicem albo w łóżku w nocy... w miejscu gdzie jesteś sam, ponieważ nikomu nie pozujesz, co naprawdę czujesz.
Najbardziej to ja się obawiam tego że nigdy ktoś mnie nie pokocha, że będę sama do końca życia. Ciągle o tym myślę, będę umierać w samotności i tak mi nikt nie pomoże.... Pamiętam jak pisałeś do mnie ja głupia czekałam na tą wiadomość, byłam taka głupia. Myślę że moje "ja ciebie też" jest do dupy, przy tym co napisałeś. Kocham cię. Kocham cię tak mocno. Tak chujowo mocno. Chcę cię przytulić, tak do siebie mocno. Jak najmocniej, i pocałować za uchem. I nie puszczać cię i bym płakał. Oboje byśmy płakali, i i bym się do ciebie przytulał godzinami, i szeptał jak bardzo cię kocham. Może bym mało zrozumiale to mówił, bo mój polski jest jak francuski, gdzie o wymowę trudno się postarać ze mną, nieważne. Kocham cię. Za pewnie śpisz, albo nie śpisz. Nie wiem. Ale mam nadzieję że śpisz, że moje maleństwo śpi. Kiedy będziesz w moich ramionach spać, wiesz ? będziesz się czuć bezpiecznie, bo nawet jak jestem chudy jak nie wiem ale się będziesz czuć bezpiecznie. I będziesz się czuć kochana, tak bardzo kochana. I ci kupię jak najdroższy pierścionek i będziesz moją żoną drugi raz, i będziemy się wszystkim chwalić, i będziemy chodzić po miastach, i razem będziemy przeżywać twoje fobiei te wszystki choroby. Nawet spróbuję byś zapomniała o nich. Tylko jestem już tak zjebany, że nie umiem tego przekazywać i nie umiem tego czuć ? Nie wiem, ale kocham cię, tak mocno jak ty mnie, I tak zawsze już będzie Forever my, forever together. Jejku jejku zazdroszczę tej dziewczynie <3 WIĘCEJ TAKICH FACETÓW, JEJKU JEjKU *-* JAK JA BYM TAK CHCIAŁA tylko boję się że mnie nikt nie pokocha. ;c
Myślałam nad jednym ;/
Czy ja jestem normalny ?
Czy normalny człowiek nie cieszy się z każdego dnia ?
Czy normalny człowiek nie lubi swojego życia ?
Czy normalny człowiek myśli o śmierci ?
Czy normalny człowiek chce się zabić ale nie potrafi ?
Pytam się każdego dnia boga bo co ja wogóle żyję, niech mnie zabierze chociaż do szpitala, Żeby wreście ktoś się mną zainteresował...
Jezuu mam taką ochotę, się pociąć pójść do rodziców, odsłonić rękawy i krzyknąć "Nie mam siły, Jestem słaba zabijcie mnie" Ale jak by to wyglądało ? Każdy by tak chciała ale niestety... Lub też najgorzej jest wtedy kiedy płaczesz pod prysznicem albo w łóżku w nocy... w miejscu gdzie jesteś sam, ponieważ nikomu nie pozujesz, co naprawdę czujesz.
Najbardziej to ja się obawiam tego że nigdy ktoś mnie nie pokocha, że będę sama do końca życia. Ciągle o tym myślę, będę umierać w samotności i tak mi nikt nie pomoże.... Pamiętam jak pisałeś do mnie ja głupia czekałam na tą wiadomość, byłam taka głupia. Myślę że moje "ja ciebie też" jest do dupy, przy tym co napisałeś. Kocham cię. Kocham cię tak mocno. Tak chujowo mocno. Chcę cię przytulić, tak do siebie mocno. Jak najmocniej, i pocałować za uchem. I nie puszczać cię i bym płakał. Oboje byśmy płakali, i i bym się do ciebie przytulał godzinami, i szeptał jak bardzo cię kocham. Może bym mało zrozumiale to mówił, bo mój polski jest jak francuski, gdzie o wymowę trudno się postarać ze mną, nieważne. Kocham cię. Za pewnie śpisz, albo nie śpisz. Nie wiem. Ale mam nadzieję że śpisz, że moje maleństwo śpi. Kiedy będziesz w moich ramionach spać, wiesz ? będziesz się czuć bezpiecznie, bo nawet jak jestem chudy jak nie wiem ale się będziesz czuć bezpiecznie. I będziesz się czuć kochana, tak bardzo kochana. I ci kupię jak najdroższy pierścionek i będziesz moją żoną drugi raz, i będziemy się wszystkim chwalić, i będziemy chodzić po miastach, i razem będziemy przeżywać twoje fobiei te wszystki choroby. Nawet spróbuję byś zapomniała o nich. Tylko jestem już tak zjebany, że nie umiem tego przekazywać i nie umiem tego czuć ? Nie wiem, ale kocham cię, tak mocno jak ty mnie, I tak zawsze już będzie Forever my, forever together. Jejku jejku zazdroszczę tej dziewczynie <3 WIĘCEJ TAKICH FACETÓW, JEJKU JEjKU *-* JAK JA BYM TAK CHCIAŁA tylko boję się że mnie nikt nie pokocha. ;c
środa, 9 października 2013
Umarłam ? Chyba znów
Napiszę krótko i na temat
Przez resztę ostatnie dni było zajebiście, Dziękuję wam za to <3 Natalii ♥
Teraz ? Łoj wszystko się zjebało, tak nagle Prze zemnie. Gdybym tylko..... To by było wszystko ok ;/ Ale też przez pewne osoby. Nie napiszę jakich bo będą mnie mieli na sumieniu ;/
Przepraszam że tyle nie pisałam ;x....
Przez resztę ostatnie dni było zajebiście, Dziękuję wam za to <3 Natalii ♥
Teraz ? Łoj wszystko się zjebało, tak nagle Prze zemnie. Gdybym tylko..... To by było wszystko ok ;/ Ale też przez pewne osoby. Nie napiszę jakich bo będą mnie mieli na sumieniu ;/
Przepraszam że tyle nie pisałam ;x....
Jutro
(rzeczownik)
Magiczny dzień,
w którym ludzie
mają odmienić
swoje życie,
aż do czasu,
w którym wszystko się
zjebie.
Czasem dobrze jest zwierzyć się samemu sobie, pisząc do zeszytu czy nawet zwierzyć się sobie i przy okazji innym, nieznajomym ludziom na czymś typu blog publiczny. Kiedyś takie zwierzanie się sprawiało mi ulgę, teraz gdy to piszę wydaje mi się, że to bez sensu i zastanawiam się co jedno słowo, czy nie zawiesić się na przycisku Backspace. Jednak piszę dalej, choć nikogo to nie obchodzi i nikt mi nie pomoże, może kiedyś to przeczytam i będę się śmiała sama z siebie.
Uznajmy, że to takie moje małe wołanie o pomoc, choć tracę nadzieje na to, że ktokolwiek i cokolwiek było by w stanie mi pomóc.
Sama nie wiem,czy dalej chcę pomocy.
Chyba powoli umieram.
Nie wiem co się ze mną dzieje, nie wiem co się dzieje dookoła.
Chyba chcę umrzeć.
Znów nic nie sprawia mi przyjemności, znów nie widzę w niczym sensu.
Chyba sama nie wiem czego chcę.
Najprostsze decyzje sprawiają mi wielką trudność, nie mam pojęcia co myśleć, pogubiłam się.
Nie wiem co ja tutaj jeszcze robię. Przecież tyle razy żegnałam się ze światem. Jestem tylko smutną, żałosną dziewczyną, dlaczego więc nie mogę odejść?
Próbowałam. Próbowałam nie raz.
a teraz sama do końca nie wiem
Ja żyję czy już umarłam?
Ten dzień jest jakiś pojebany, to że się strasznie źle czuję to nie wiem już. Brzuch mnie tak boli, wziąłem chyba 3 tabletki na to. Ciekawe co się ze mną stanie. Nie pójdę więcej do szkoły ! Ja tam cierpię...
Codziennie wracam do domu i wylewam łzy i chcę umrzeć...
(dostałam parę pytań na aska. obiecuję że nie dodam)
Wiem, jaki to jest, kiedy chcesz umrzeć, lecz nie masz tej odwagi. Wiem, jak boli uśmiech. Jak próbujesz się dopasować, lecz nie możesz. Jak ranisz się zewnętrznie, by zabić wewnętrzny ból./moja odp.\
Chcę uciec albo umrzeć albo się rozjebać. Chcę być ślepa i niema i nie mieć serca, żeby nie cierpieć i żeby inni nie cierpieli prze zemnie. Chcę się wczołgać do dziury i nigdy nie wyjść. Chcę zmienić swoje istnienie z powierzchni ziemi. Z powierzchni jebanej ziemi. Biorę żyletkę, przecinam żyłę. Ciesz się już mnie nigdy nie zobaczysz ; )
"Wiem, że ból ma więcej imion niż jedno i musisz go oswoić, kiedy zostajesz sam.
Pieprzyć tępy pochód dni donikąd, nigdy nie uwierzę, że jest sens w tym.
Każdy z nas jest takim samym banitą, niektórzy tylko padli i już się nie podnieśli."
"Nienawidzę ludzi za każde kłamstwo, które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać,
Ale moje zimne oczy nie gasną i wszystko, wszystko dopiero się zaczyna.
Nauczyłem się wiele, lecz nie od nich. Głos sumienia, filozof Seneka.
Tak naprawdę mój jest tylko chodnik, na którym moja stopa miejsca nie zagrzewa."
"Nawet sobie mogę powiedzieć: 'nie znasz mnie'. Wciąż tkwi kij w szprychach mojego życia.
Tamto dziecko dzisiaj znowu nie zaśnie z twarzą w poduszce próbując oddychać.
Ile to już lat wciąż to samo stanowi moją siłę i największą słabość?
Brutalnie walcząc rozrywa tożsamość i cokolwiek zrobię to zawsze za mało."
Bisz-Banicja ♥
(rzeczownik)
Magiczny dzień,
w którym ludzie
mają odmienić
swoje życie,
aż do czasu,
w którym wszystko się
zjebie.
Umarłam.
Nie mam do kogo się odezwać więc czemu nie wylać swoich myśli tutaj?Czasem dobrze jest zwierzyć się samemu sobie, pisząc do zeszytu czy nawet zwierzyć się sobie i przy okazji innym, nieznajomym ludziom na czymś typu blog publiczny. Kiedyś takie zwierzanie się sprawiało mi ulgę, teraz gdy to piszę wydaje mi się, że to bez sensu i zastanawiam się co jedno słowo, czy nie zawiesić się na przycisku Backspace. Jednak piszę dalej, choć nikogo to nie obchodzi i nikt mi nie pomoże, może kiedyś to przeczytam i będę się śmiała sama z siebie.
Uznajmy, że to takie moje małe wołanie o pomoc, choć tracę nadzieje na to, że ktokolwiek i cokolwiek było by w stanie mi pomóc.
Sama nie wiem,czy dalej chcę pomocy.
Chyba powoli umieram.
Nie wiem co się ze mną dzieje, nie wiem co się dzieje dookoła.
Chyba chcę umrzeć.
Znów nic nie sprawia mi przyjemności, znów nie widzę w niczym sensu.
Chyba sama nie wiem czego chcę.
Najprostsze decyzje sprawiają mi wielką trudność, nie mam pojęcia co myśleć, pogubiłam się.
Nie wiem co ja tutaj jeszcze robię. Przecież tyle razy żegnałam się ze światem. Jestem tylko smutną, żałosną dziewczyną, dlaczego więc nie mogę odejść?
Próbowałam. Próbowałam nie raz.
a teraz sama do końca nie wiem
Ja żyję czy już umarłam?
Ten dzień jest jakiś pojebany, to że się strasznie źle czuję to nie wiem już. Brzuch mnie tak boli, wziąłem chyba 3 tabletki na to. Ciekawe co się ze mną stanie. Nie pójdę więcej do szkoły ! Ja tam cierpię...
Codziennie wracam do domu i wylewam łzy i chcę umrzeć...
(dostałam parę pytań na aska. obiecuję że nie dodam)
Wiem, jaki to jest, kiedy chcesz umrzeć, lecz nie masz tej odwagi. Wiem, jak boli uśmiech. Jak próbujesz się dopasować, lecz nie możesz. Jak ranisz się zewnętrznie, by zabić wewnętrzny ból./moja odp.\
Chcę uciec albo umrzeć albo się rozjebać. Chcę być ślepa i niema i nie mieć serca, żeby nie cierpieć i żeby inni nie cierpieli prze zemnie. Chcę się wczołgać do dziury i nigdy nie wyjść. Chcę zmienić swoje istnienie z powierzchni ziemi. Z powierzchni jebanej ziemi. Biorę żyletkę, przecinam żyłę. Ciesz się już mnie nigdy nie zobaczysz ; )
"Wiem, że ból ma więcej imion niż jedno i musisz go oswoić, kiedy zostajesz sam.
Pieprzyć tępy pochód dni donikąd, nigdy nie uwierzę, że jest sens w tym.
Każdy z nas jest takim samym banitą, niektórzy tylko padli i już się nie podnieśli."
"Nienawidzę ludzi za każde kłamstwo, które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać,
Ale moje zimne oczy nie gasną i wszystko, wszystko dopiero się zaczyna.
Nauczyłem się wiele, lecz nie od nich. Głos sumienia, filozof Seneka.
Tak naprawdę mój jest tylko chodnik, na którym moja stopa miejsca nie zagrzewa."
"Nawet sobie mogę powiedzieć: 'nie znasz mnie'. Wciąż tkwi kij w szprychach mojego życia.
Tamto dziecko dzisiaj znowu nie zaśnie z twarzą w poduszce próbując oddychać.
Ile to już lat wciąż to samo stanowi moją siłę i największą słabość?
Brutalnie walcząc rozrywa tożsamość i cokolwiek zrobię to zawsze za mało."
Bisz-Banicja ♥
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













