Muzyka

środa, 9 października 2013

Umarłam ? Chyba znów

Napiszę krótko i na temat
Przez resztę ostatnie dni było zajebiście, Dziękuję wam za to <3 Natalii ♥
Teraz ? Łoj wszystko się zjebało, tak nagle Prze zemnie. Gdybym tylko..... To by było wszystko ok ;/ Ale też przez pewne osoby. Nie napiszę jakich bo będą mnie mieli na sumieniu ;/
Przepraszam że tyle nie pisałam ;x....





Jutro
(rzeczownik)
Magiczny dzień,
w którym ludzie
mają odmienić
swoje życie,
aż do czasu,
w którym wszystko się
zjebie.

Umarłam.

Nie mam do kogo się odezwać więc czemu nie wylać swoich myśli tutaj?
Czasem dobrze jest zwierzyć się samemu sobie, pisząc do zeszytu czy nawet zwierzyć się sobie i przy okazji innym, nieznajomym ludziom na czymś typu blog publiczny. Kiedyś takie zwierzanie się sprawiało mi ulgę, teraz gdy to piszę wydaje mi się, że to bez sensu i zastanawiam się co jedno słowo, czy nie zawiesić się na przycisku Backspace. Jednak piszę dalej, choć nikogo to nie obchodzi i nikt mi nie pomoże, może kiedyś to przeczytam i będę się śmiała sama z siebie.
Uznajmy, że to takie moje małe wołanie o pomoc, choć tracę nadzieje na to, że ktokolwiek i cokolwiek było by w stanie mi pomóc.
Sama nie wiem,czy dalej chcę pomocy.
Chyba powoli umieram.
Nie wiem co się ze mną dzieje, nie wiem co się dzieje dookoła.
Chyba chcę umrzeć.
Znów nic nie sprawia mi przyjemności, znów nie widzę w niczym sensu.
Chyba sama nie wiem czego chcę.
Najprostsze decyzje sprawiają mi wielką trudność, nie mam pojęcia co myśleć, pogubiłam się.
Nie wiem co ja tutaj jeszcze robię. Przecież tyle razy żegnałam się ze światem. Jestem tylko smutną, żałosną dziewczyną, dlaczego więc nie mogę odejść?
Próbowałam. Próbowałam nie raz.
a teraz sama do końca nie wiem
Ja żyję czy już umarłam?

Ten dzień jest jakiś pojebany, to że się strasznie źle czuję to nie wiem już. Brzuch mnie tak boli, wziąłem chyba 3 tabletki na to. Ciekawe co się ze mną stanie. Nie pójdę więcej do szkoły ! Ja tam cierpię...
Codziennie wracam do domu i wylewam łzy i chcę umrzeć...

(dostałam parę pytań na aska. obiecuję że nie dodam)
Wiem, jaki to jest, kiedy chcesz umrzeć, lecz nie masz tej odwagi. Wiem, jak boli uśmiech. Jak próbujesz się dopasować, lecz nie możesz. Jak ranisz się zewnętrznie, by zabić wewnętrzny ból./moja odp.\










  Chcę uciec albo umrzeć albo się rozjebać. Chcę być ślepa i niema i nie mieć serca, żeby nie cierpieć i żeby inni nie cierpieli prze zemnie. Chcę się wczołgać do dziury i nigdy nie wyjść. Chcę zmienić swoje istnienie z powierzchni ziemi. Z powierzchni jebanej ziemi. Biorę żyletkę, przecinam żyłę. Ciesz się już mnie nigdy nie zobaczysz ; )









"Wiem, że ból ma więcej imion niż jedno i musisz go oswoić, kiedy zostajesz sam.
Pieprzyć tępy pochód dni donikąd, nigdy nie uwierzę, że jest sens w tym.
Każdy z nas jest takim samym banitą, niektórzy tylko padli i już się nie podnieśli."

"Nienawidzę ludzi za każde kłamstwo, które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać,
Ale moje zimne oczy nie gasną i wszystko, wszystko dopiero się zaczyna.
Nauczyłem się wiele, lecz nie od nich. Głos sumienia, filozof Seneka.
Tak naprawdę mój jest tylko chodnik, na którym moja stopa miejsca nie zagrzewa."

"Nawet sobie mogę powiedzieć: 'nie znasz mnie'. Wciąż tkwi kij w szprychach mojego życia.
Tamto dziecko dzisiaj znowu nie zaśnie z twarzą w poduszce próbując oddychać.
Ile to już lat wciąż to samo stanowi moją siłę i największą słabość?
Brutalnie walcząc rozrywa tożsamość i cokolwiek zrobię to zawsze za mało."

Bisz-Banicja







 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz