Hmm co do szkoły ? to, Jest tak samo. Ciągle tak samo. Nawet nie mam czego opisywać. Masa sprawdzianów, masa, masa nauki. Ale ja chcę dokądś dotrzeć w życiu. Chcę to życie wygrać. Więc się 'uczę'. No, powiedzmy. Próbuję.
Ostatnio usłyszałam, zupełnie przypadkiem, o śmierci dwunastolatki. Samobójstwie. I jakoś cisnęło mnie za gardło. Taka młoda, taka młoda... I tak się zastanawiam, co z jej drugą połówką. Została ta połówka sama, a przeznaczenie zmieniło bieg. I dlatego każdy z nas ma, tak przypuszczam, kilka połówek, w razie samobójstwa bądź śmierci jednej z nich. To takie, kurczę, smutne.
Do ręki przykładasz nóż
Na nodze spływa krew już
Przykładasz już ostrze
Będzie bolało, czy nie?
Cóż będzie gdy pójdziesz w dal?
Przeniesiesz się w szarą otchłań?
Cóż będzie gdy znikniesz w dzień?
Czy zniknie także Twój cień?
Jestem urodzonym pechowcem, cóż, życia się nie wybiera. Z Nim nie piszę. Ostatnio do mnie napisał, ale w sumie to go olałam. Bo po co mam pisać z kimś, kto dla mnie nie istnieje?
"Does everyone deserve love? Maybe yes maybe not but this is not my fault that no one will experience such a big love like ours..."
Niby rozmawiamy, ale o niczym. Omijamy swoje problemy, nie lubimy szczerze rozmawiać, nie umiemy wyrażać uczuć . Jesteśmy coraz bardziej sztuczni, , coraz więcej masek zakładamy na swoja twarz, żeby nie pokazywać co czujemy, co z nami jest nie tak. Przecież nie chcemy być pocieszani, bo nie lubimy tego, my lubimy być sami, sami ze sobą, w spokoju, ciszy i bezpieczni.
Mrok.
Otacza mnie mrok.
Zamknięte cztery ściany.
Głuche piski wiatru.
Otul mnie swoim ciepłem, przecież wiesz jak tego potrzebuję.
Jestem sama. Zamknięta w czterech pustych ścianach. Zamknięta w pustej przestrzeni. Zamknięta w swoim pustym ciele. Zamknięta w swojej mrocznej, NIEpustej duszy.
Nic się teraz nie liczy. Jest tylko cichy stukot klawiszy, ponure warczenie wiatru i mój niespokojny oddech.
Czy potrafisz mi pomóc?
Czy umiesz wyciągnąć mnie stąd? :







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz