Tak nagle, szybko, bezboleśnie.
Ale przecież wszystko boli, prawda?
Życie, nauka, miłość.
Myślimy "e tam, damy radę" a gówno dajemy. Nikt nie radzi sobie z tą cholerną społecznością. NIKT.
Tak szczerze to jest lepiej, o wiele lepiej, wyjaśniłam sobie dużo spraw z nim i myślę że już będzie lepiej, ostatnio nawet spotkaliśmy się, miał dla mnie czas dziwne, bo zawsze treningi stoją u niego na pierwszym miejscu, a ja na drugim trochę mnie to wkurzyło nie ukrywam ale muszę to zaakceptować. Ciągle kłóciliśmy się ale sytuacja poprawiła się na spotkaniu było dobrze, zawsze pożegnanie jest najgorsze, nie lubię się żegnać to taka niezręczna sytuacja bo nie wiem od czego mam zacząć, mniejsza ważne że wszystko idzie jak narazie jak należy pewnie przez jakiś czas :)
Jest was tak wiele że naprawdę cieszę się nigdy jeszcze nie udało mi się do tylu dobić, szanuje to i cieszę się, dalej liczę na was :')
Teraz jednym problemem jest moja przyjaciółka, to mnie najbardziej przygnębia, każdego pieprzonego wieczora myślę o niej co z nią jest, jak narazie nie odzywa się do mnie, chodzi o to że jest w szpitalu bo wpadła w depresje, jeszcze przed wyjazdem do tego szpitalu miała przepisane mocne leki na uspokojenie, bałam się o nią że weźmie ich za dużo tak się stało. Co wieczór do niej dzwoniłam bo już nie mogła sobie poradzić, a to przez to że jest bardzo wrażliwa i to bardzo. Podobał jej się chłopak ale ją olewał, ja mu zawsze mówiłam żeby nie pisał jej za bardzo chamsko bo jest do kurwy wrażliwa, oczywiście nie posłuchał mnie wyjebał z tekstem "odpierdol się odemnie do kurwy dziewczyno, zrozum że mi się nie podobasz" A skąd to wiem ? Zadzwoniła do mnie o 1 w nocy cała zapłakana, od razu napisałam do niego żeby ją przeprosił, ale kurwa nie i teraz strasznie ale to strasznie boją się o nią, a do szpitala mam daleko, więc też nie jest za dobrze :), trzymajcie za nią kciuki.






Super :), piszesz tak szczerze o życiu podoba mi się! Czekam na więcej :)
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
UsuńSupi.
OdpowiedzUsuń