Muzyka

niedziela, 22 września 2013

Moje serce pęka.


A jak kurwa myślisz czemu kurwa nie jest, jak myślisz czemu ludzie przestają jeść. Bo jebani idioci pierdolą rzeczy których nie zdają sobie sprawy jak bolą. Bo nie zdają sobie sprawy jak ludzka psychika jest podatna na ból psychiczny. Jak bardzo nie tylko oni są szczęśliwi, wszyscy są kurewsko nie szczęśliwi. Wszyscy w środku umieramy, depresja jest częstszą chorobą niż przeziębienie. Ciągły pęd za byciem idealnym, za byciem idealnym ciałem i duszą nas zabija. Mówi nam że jesteśmy grubi i brzydcy, że nikt nas tak nie lubi, że ludzie na których nam zależy traktują nas obojętnie. Każdy w tym pieprzonym świecie chce być lepsi, Ludzie zapomnieli, czym jest miłość, pokój i pozytywne myślenie, ludzie zapomnieli jak żyć. WSZYSCY JESTEŚMY SMUTNI.
Amen



Chodź tu do mnie, przytulę cię ostatni raz a później wypierdalaj. Wypierdalaaaj



Myślę, że najgorzej jest właśnie wtedy, jak stoisz po środku chodnika i zdajesz sobie sprawę, że jedyne, co robisz to niszczenie życia ludziom, na których Ci najbardziej zależy. Uświadamiasz sobie, że gdyby Ciebie nie było to byliby innymi, lepszymi ludźmi. I co wtedy masz zrobić? Co? Umrzeć? Czy umrzeć tylko dla nich? Ale przecież jak i tak bym umarła nikt by się tym nie przeją, oni nawet nie wiedzą że ja istnieję...




Smutne. A co mnie to obchodzi ? Jak ty się mną nie interesujesz to ja tobą. Chcę odejść, zniknąć ,nie czuć, zapomnieć,po prostu nie istnieć . To jest trudne niż myślałam.
To nawet nie jest smutek to jest pustka !
Każdego dnia żyjesz z bólem, czasem mniejszym, czasem większym, ale ból zawsze jest i pozostanie
Tak to naprawdę, jak musisz mi pomóc, a ci się nie chce to Pieprzcie się wszyscy, dziękuję za
wszystko nie trzeba było, na prawdę
Teraz, to już kurwa nie mam siły
Nie wiem co to miłość
Płacze
Płacze
Nie wiem co z sobą zrobić
Utopić się ? Będziecie mieli mnie z głowy, nie jestem chora, ja jestem tylko wkurwiona trochę, odrobinkę, Nawet kurwa więcej. Gdy człowiek w życiu poczuł najwięcej cierpienia, to nie potrafi pozbyć się lęku, że znów tak będzie, gdy jest naprawdę szczęśliwy. NIGDY NIE BĘDĘ SZCZĘŚLIWA.
True........................


Lepiej byłoby, gdyby matka mnie usunęła będąc w ciąży. Zobacz, jakby było pięknie, Ty byś nigdy mnie nie poznał, nie cierpiałabym z miłości, rodzice mieliby święty spokój, mama nie płakałaby po cichu, bo znów ją zawiodłam. Najbliżsi przyjaciele nie musieliby znosić moich wiecznych wahań nastrojów, sąsiedzi nie narzekaliby, że znów włączyłam muzykę za głośno… nawet pies cieszyłby się z tego, że w końcu nikt na niego nie podnosi głosu. Ale niestety, mama tego nie zrobiła, więc muszę radzić sobie sama. Nie mam na tyle cholernej odwagi, żeby połknąć garść tabletek, popić alkoholem i spaść w wieczną otchłań. Starczy mi tylko niebezpieczne wychylanie się przed pasami w czasie czerwonego światła, mając nadzieję, że w końcu mnie coś pierdolnie na amen.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz